W żałobie często dzieje się coś przewrotnego: ludzie wokół mają dobre intencje, a jednak słowa, które wypowiadają, potrafią zaboleć. Nie dlatego, że ktoś celowo chce źle. Raczej dlatego, że cierpienie innych uruchamia w nas odruch „muszę coś zrobić”. I wtedy zamiast być obok, zaczynamy naprawiać. Tylko, że żałoba nie jest „problemem”. Nie da się jej „rozwiązać”. Da się natomiast stworzyć przestrzeń, w której ktoś może czuć się bezpiecznie bez potrzeby maskowania — bo nie musi niczego udowadniać, niczego tłumaczyć, niczego poprawiać. I bardzo często właśnie to jest wsparciem.
Dlaczego tak łatwo uciekamy w rady?
Kiedy słyszymy o czyjejś stracie, w środku robi się ciasno. Bezradność jest trudna. A rady dają złudzenie tego, że w jakimś stopniu kontrolujemy sytuację: „powiedz mi, co mam zrobić, a będę czuć się lepiej”. Paradoks polega na tym, że to „lepiej” bywa głównie dla wspierającej osoby — a nie dla tej w żałobie.
Jeśli pamiętasz, że zdarzyło Ci się powiedzieć: „A próbowałaś/eś…?”, „Będzie dobrze”, „Musisz jakoś żyć dalej” – to nie jest powód do wstydu. Po prostu nieporadnie próbowałeś/aś oswoić się z czyimś bólem. Warto zauważyć moment, w którym to się dzieje i wrócić do tego, co naprawdę pomaga: obecności i słuchania.
Słuchanie empatyczne: „Chcę Cię usłyszeć”
Empatyczne słuchanie to postawa: jestem przy Tobie, nie uciekam, nie oceniam, nie przyspieszam.
Pomocne zdania:
- „Słucham Cię.”
- „To brzmi bardzo ciężko.”
- „Co to w Tobie poruszyło? Jak się z tym czujesz?”
- „Jestem tu.”
- „Chcesz powiedzieć coś jeszcze?”
- „Jeśli dobrze rozumiem, mówisz, że… Czy to się zgadza?”
- „Czego ode mnie potrzebujesz?”
W tych zdaniach jest coś ważnego: nie próbują zmienić emocji drugiej osoby. Mówią za to: Twoje uczucia są prawdziwe. Chcę je poznać.
Słuchanie unieważniające: „Chcę Cię naprawić”
Unieważnianie bywa pozornie niewidoczne, czasem bywa nawet ubrane w troskę. Ale w środku niesie komunikat: twoje przeżycia są dla mnie za duże / za trudne / nie potrafię wytrzymać w bezradności.
Przykłady, które często ranią (nawet jeśli brzmią „rozsądnie”):
- „A może spróbuj tego…” (gdy ktoś potrzebuje być wysłuchany, nie kierowany)
- „To samo spotkało mojego znajomego…” (przenosi uwagę na cudzą historię)
- „Zawsze mogło być gorzej.” (porównuje ból, zamiast go uznać)
- „Oj, nie przejmuj się tak.” / „Nie płacz.” (zakłada, że emocje są błędem)
- „Powinnaś/powinieneś coś przeczytać / posłuchać / obserwować…” (daje zadanie domowe w chwili kruchości)
- „Będzie dobrze.” (wypowiedziane, gdy nic nie jest „dobrze”)
- „Wiem co czujesz — kiedyś też…” (jeśli nawet miałaś/eś podobne doświadczenie, to nie wiesz „co czuje” druga osoba)
To nie znaczy, że rady są zawsze zakazane. Pamiętaj o zasadzie: najpierw relacja, potem ewentualnie rozwiązania — i tylko wtedy, gdy druga osoba o nie prosi.

Jak ćwiczyć wspierające słuchanie?
Nie trzeba być terapeutą, żeby słuchać mądrze. Wystarczy kilka kroków:
1) Zatrzymaj odruch naprawiania
Miej z tyłu głowy myśl, że to, co wydaje ci się za najlepsze rozwiązanie, albo co Ty byś zrobiła/zrobił w danej sytuacji jest kompletnie nieistotne. Póki Twój rozmówca nie poprosi Cię o poradę, puszczaj te myśli wolno, starając się do nich nie przywiązywać. Gdy czujesz, że powinnaś/powinieneś coś powiedzieć, ale w głowie pojawi się pustka, powiedz po prostu: „Nie wiem, co powiedzieć, ale jestem z Tobą.”
2) Odzwierciedlaj to, co słyszysz (bez interpretowania)
Zamiast skwitować: „Ty chyba masz depresję”, spróbuj powiedzieć:
- „Słyszę, że trudno Ci to dźwigać w pojedynkę.”
- „Brzmi, jakbyś od dłuższego czasu była/był na granicy sił i jakby to wszystko Cię przygniatało.”
- „Jeśli dobrze rozumiem, najbardziej boli Cię to, że po stracie nic już nie jest takie jak wcześniej.”
3) Uznaj emocje
Nie musisz ich rozumieć w 100%, wystarczy, że ich nie podważysz:
- „Masz prawo mieć dość.”
- To ma sens, że czujesz złość i bezsilność.”
- „To naprawdę może boleć.”
4) Zapytaj, czego potrzebuje
To zdanie oddaje ster osobie w żałobie: „Powiedz mi, czego teraz najbardziej potrzebujesz?”
- „Chcesz, żebym po prostu był/a obok i słuchał/a, czy wolisz, żebym zadał/a kilka pytań, które być może pomogą to jakoś nazwać?”
- „Wolisz, żebym tylko posłuchała/posłuchał, czy chcesz poszukać jakiegoś rozwiązania?”
5) Miej zgodę na popełnianie błędów
Dobra wiadomość jest taka: wspierające słuchanie nie polega na perfekcji. Polega na gotowości, aby wytrwać bezradność i zostać, towarzysząc. A jeśli coś wyjdzie niezręcznie — można wrócić i naprawić kontakt, nie emocje:
- „Wydaje mi się, że zabrzmiałam/zabrzmiałem jakbym dawał/a rady. Przepraszam. Chcę Cię po prostu usłyszeć.”
- „Wiem, że mogę powiedzieć coś niezręcznie. Jeśli tak będzie, powiedz mi proszę — chcę być dla Ciebie wsparciem, a nie ciężarem.”
Uwaga: Wspólnota i uważna rozmowa potrafią bardzo dużo, ale są sytuacje, w których potrzebne jest wsparcie specjalistyczne — zwłaszcza gdy pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia, nasilone ataki paniki, nadużywanie alkoholu lub innych substancji „żeby przetrwać”. Wtedy najważniejsze jest bezpieczeństwo i kontakt z profesjonalną pomocą.
Chcesz ćwiczyć takie słuchanie w bezpiecznej, życzliwej atmosferze? Zapraszamy do Domu Ukojenia (Grief House Warsaw). Prowadzimy spotkania społecznościowego wsparcia w żałobie: kręgi, psychoedukację i warsztaty. Aktualne terminy znajdziesz w kalendarzu wydarzeń.
