Po śmierci bliskiej osoby można tęsknić za jej obecnością, głosem, dotykiem, codziennymi rozmowami. Można też tęsknić za czymś mniej oczywistym: za łatwym dostępem do wspomnień. Niektóre osoby mówią, że pamiętają ogólnie, kim ktoś był, ale coraz trudniej im przywołać konkretne sceny. Inni boją się, że zapomną głos, twarz, sposób poruszania się, ulubione powiedzenia. Wspomnienia bowiem bledną z czasem. Czasem od początku było ich mało, bo relacja była krótka, przerwana, skomplikowana albo wydarzyła się bardzo dawno temu.
To może być bardzo bolesne.
Czym jest blaknięcie (słabnięcie) wspomnień w żałobie?
Blaknięcie wspomnień w żałobie to doświadczenie, w którym osoba po stracie ma poczucie, że coraz trudniej jej wrócić do konkretnych obrazów, dźwięków, zapachów albo scen związanych z bliską osobą. Może pojawić się myśl: „Nie pamiętam już dokładnie jej głosu”. Albo: „Wiem, że go kochałam, ale nie potrafię przywołać jednej wyraźnej rozmowy”. Ktoś inny może czuć, że pamięta fakty, ale nie ma dostępu do żywego, zmysłowego wspomnienia: twarzy, śmiechu, zapachu domu.
W żałobie takie doświadczenie bywa odbierane jak zagrożenie dla więzi z tą osobą. Możemy zacząć się bać, że jeśli zapominamy szczegóły, to stracimy także naszą wyjątkową relację. Pojawia się poczucie winy, niepokój albo wstyd: „Czy to znaczy, że za mało kochałam?”, „Czy powinienem pamiętać więcej?”, „Dlaczego inni potrafią opowiadać tyle historii, a ja nie?”.
Ważne: pamięć nie jest sprawdzianem miłości. To, że jakiś szczegół się zaciera, nie unieważnia relacji. Nie zmienia też znaczenia osoby, która była częścią naszego życia.
Dlaczego tak się dzieje?
Pamięć nie działa jak archiwum, do którego zawsze można wejść i wyjąć właściwy folder. Jest żywa, zależna od czasu, emocji, ciała i kontekstu. W żałobie dostęp do wspomnień może się zmieniać.
Czasem wspomnienia bledną po prostu dlatego, że mijają lata. To, co kiedyś było ostre, z czasem staje się mniej wyraźne. Możemy pamiętać klimat relacji, ale trudniej nam odtworzyć konkretne słowa albo sceny. Czasem powodem jest przeciążenie. Po stracie układ nerwowy może być w stanie napięcia, zmęczenia albo odcięcia. Wtedy nawet ważne wspomnienia mogą wydawać się odległe.
Bywa też, że wspomnień było mało od początku. Dotyczy to na przykład śmierci osoby, którą znaliśmy krótko, straty w dzieciństwie, relacji przerywanej migracją, chorobą, konfliktem albo odległością. Wtedy żałoba może obejmować także żal za tym, czego nie zdążyliśmy przeżyć i zapamiętać.
Szczególnie trudne bywa to w żałobie migracyjnej. Kiedy żyjemy daleko od rodziny, miejsc i języka, które niosły wspomnienia, tracimy część codziennych „przypominaczy”. Nie mijamy tych samych ulic. Nie uczestniczymy w rodzinnych rozmowach, które przywołują przeszłość mimochodem. Nasza pamięć pozostaje jedynym źródłem wspomnień.
Co możemy z tym zrobić?
Nie chodzi o to, żeby zmusić się do pamiętania. Wspomnienia rzadko przychodzą pod presją. Możemy jednak tworzyć dla nich dobre warunki.
1) Wróć do zdjęć i filmów
Zdjęcia i nagrania mogą pomóc wrócić do szczegółów, które trudno przywołać samodzielnie. Film bywa szczególnie poruszający, bo niesie ruch, głos, gest, spojrzenie.
Warto jednak robić to ostrożnie. Jeśli zdjęcia albo filmy są zbyt trudne, można zacząć od jednego. Można też poprosić kogoś bliskiego, żeby był obok albo żeby potem zadzwonił.
2) Zapisz jedno małe wspomnienie
Nie trzeba prowadzić obszernego ani regularnego dziennika. Można zapisać jedno zdanie.
„Pamiętam, jak słodziła herbatę”.
„Pamiętam zapach jego perfum”.
„Pamiętam, że zawsze mówiła moje imię w szczególny sposób”.
Małe wspomnienia też są ważne, często to to one niosą najwięcej codzienności.
3) Zapytaj innych, co pamiętają
Każda osoba przechowuje inne fragmenty wspomnień zmarłej osoby. Ktoś z rodziny może pamiętać historię z dzieciństwa. Przyjaciel – sposób żartowania. Sąsiadka – drobny gest z klatki schodowej. Możesz zapytać: „Jak ją pamiętasz?”, „Jaka była, kiedy była młoda?”, „Czy masz jedno wspomnienie, którym chcesz się podzielić?”. Czasem cudza opowieść nie tylko daje nową historię, ale też otwiera coś w naszej własnej pamięci.
4) Dotykaj przedmiotów, które niosą wspomnienia
Rzeczy po bliskich osobach mogą przytłaczać albo – przeciwnie – dawać poczucie kontaktu. Czasem znaczenie ma list, kubek, książka, ubranie, narzędzie, przepis, zapisany numer telefonu.
5) Odwiedź miejsce związane z tą osobą
Miejsca często pamiętają razem z nami. Ulica, park, kuchnia, przystanek, sklep, w którym ktoś zawsze kupował chleb. Powrót do takiego miejsca może uruchomić szczegóły, które wcześniej były niedostępne. Warto dać sobie prawo do własnego tempa. Można np. wejść tam tylko na chwilę. Można też nie poczuć nic szczególnego – brak silnej reakcji też jest reakcją.
Żałoba po kimś bliskim potrafi zmienić sposób, w jaki patrzymy na obecne życie. Możemy nagle poczuć, że chcemy zachować więcej: głosy dzieci, codzienne rozmowy, mieszkanie, twarze przy stole.
Robienie zdjęć, nagrywanie krótkich filmów, zapisywanie zdań z dnia może być czułym gestem wobec przyszłości. Warto jednak uważać, żeby dokumentowanie nie zabrało całej obecności. Czasem wystarczy jedno zdjęcie. Potem można odłożyć telefon i wrócić do bycia w danej chwili.
Kiedy warto poszukać dodatkowego wsparcia?
Jeśli lęk przed zapomnieniem jest bardzo silny, wraca natrętnie albo sprawia, że trudno Ci funkcjonować, warto porozmawiać ze specjalistą: psychologiem, psychoterapeutą albo psychiatrą. Szczególnie wtedy, gdy pojawia się długotrwałe odcięcie, poczucie nierealności, silne napięcie albo myśli o zrobieniu sobie krzywdy.
Możesz też szukać wsparcia społecznościowego. W Domu Ukojenia / Grief House Warsaw tworzymy przestrzeń dla osób w żałobie, które nie chcą zostawać same ze swoim doświadczeniem. W czasie naszych spotkań rozmawiamy o bliskich zmarłych lub wspominamy je pracując indywidualnie, np. na zajęciach arteterapeutycznych. Na spotkaniach można mówić, słuchać albo po prostu być. Nie trzeba mieć gotowej opowieści ani umieć nazwać wszystkiego od razu.
Chcesz sprawdzić, czy spotkanie w grupie byłoby dla Ciebie wspierające? Dołącz do Domu Ukojenia w Warszawie. Aktualne terminy znajdziesz w kalendarzu wydarzeń.
Pamięć w żałobie może być nierówna. Czasem coś wraca nagle: przez zapach, piosenkę. Czasem przez długi czas nie wraca nic konkretnego. Nie musisz pamiętać wszystkiego, żeby Wasza relacja była ważna i wyjątkowa.


